No tak po co nam teraz ta przetyczka, jak już zamontowaliśmy sobie śruby rozporowe!? No właśnie - coś mi tutaj nie pasuje! Nie wydaje mi się, żeby teraz jeszcze przetyczka była nam potrzebna. Naprawdę myślę, że nie! Choć wydawać by się mogło, że zapomnieliśmy o czymś, tak z pewnością o czymś zapomnieliśmy, bo przetyczka powinna być użyta na samym początku, kiedy to jeszcze nie wiemy dokładnie jakie śruby rozporowe, jakie tuleje rozporowe będą tam wchodziły. No tak, to ja w ogóle przesunąłem wszystko - wszystko pokręciłem. Powinna być najpierw użyta przetyczka - no i to jest fakt, że przetyczka na samym początku! Następnie powinny być zastosowane tuleje rozporowe - jeśli je wepchniemy w otwory, to z pewnością uda nam się wszystko skręcić na śruby rozporowe! Czy teraz panie profesorze moja odpowiedź jest poprawna? Zadałem głupie pytanie profesorowi, któremu się takich pytań nie zadaje! Mój błąd - teraz będę za to pewnie cierpiał i niezdar! No tak, z pewnością tak właśnie będzie - to jest już chyba nawet pewne! Taka przetyczka na początku, później tuleje rozporowe, a później dopiero na koniec śruby rozporowe - coś w tym jest, chyba tak właśnie powinienem odpowiedzieć i nie powinienem się pytać profesora - no i to jeszcze z takim sarkazmem w głosie - nie - już wiem, że oblałem - nawet jeśli moja odpowiedź jest dobra - czeka mnie poprawka i nie ma mocnych... niestety mam nie wyparzony język - to widocznie przez to! Po co ja się o to zapytałem!? No cóż... jestem idiotą, czasem zanim pomyślę, to najpierw powiem, no i tak właśnie później wychodzi - jak wychodzi! Nie mam co narzekać, ważne, że po prostu odpowiedziałem - profesor wie, że nie uciekłem z jego egzaminu, tylko przyszedłem, a wielu z nas uciekło. Chyba z całego roku jest nas tutaj tylko jakieś 30 procent. Więc może w takiej sytuacji profesor potraktuje nas nieco łagodniej - nie wiadomo co zrobi, trzeba czekać na jego decyzję...