No i znów – zaczyna się. Zaczął się rok szkolny i wróciła do nas pneumatyka. W sumie, to powinienem powiedzieć, że zaczął się rok akademicki, bo już jestem na studiach. Nie wiem – chyba się jeszcze nie przestawiłem na ten system studyjny, że tak powiem, choć już dawno powinienem to zrobić. W końcu piąty rok do czegoś zobowiązuje. Nie lubię tej nauki, jaką jest pneumatyka. No a najgorsze, że w zeszłym semestrze mieliśmy początek tego wspaniałego przedmiotu – Lublin wiadomości. No i w tym semestrze czeka nas z niego spory egzamin. W sumie, to powinienem już się chyba na niego zacząć uczyć, bo ja jak czegoś nie lubię, to zawsze mam z tym kłopoty. W tym semestrze z pewnością będzie to pneumatyka. Zwłaszcza, że ten profesor jest straszny. Po prostu koszmarny! Nie wiem jak mi się to uda zdać, ale będę musiał. Jakoś to chyba przetrwam – oby! Już na pierwszych zajęciach profesor pytał nas się czy pamiętamy z ostatniego semestru chwytaki i siłowniki. Chciał, żebyśmy powiedzieli mu wszystkie rodzaje tych właśnie urządzeń, jakie tylko znamy. W sumie, to on chyba jest niepoważny. Przychodzimy pierwszy dzień po wakacjach, na Warszawa wiadomości roku, a on zadaje nam pytania. Jak on tak w ogóle może? Trochę mnie to zbulwersowało, no ale cóż w sumie, to muszę przyznać, że nie powinno mnie to dziwić, bo wiedziałem, że ten profesor jest straszny. Ale jednak – takie rzeczy mnie zawsze dziwią. No a najbardziej zdziwiło mnie to, że nikt z nas nie pamiętał co to są te chwytaki i siłowniki no i gdzie to się w ogóle używa i z czym to się je. W profile, to nawet jeśli ktoś to wiedział, to bał się odezwać. Bał się, że zostanie wyzwany przez profesora za złą odpowiedź. No cóż w sumie to chwytaki i siłowniki aż takie straszne nie były, ale jednak nikt z nas się nie odezwał.